wtorek, Październik 25th, 2011
Raj dla ciała i duszy
Masaż przytłaczającej większości z nas łączy się z tradycyjnym stołem do masażu, czymś okręconym wkoło pasa a także lekkim zawrotem głowy, przytrafiającym się nam nawet po ostrożnym podniesieniu się ze stołu. Takim masażom, chcąc nie chcąc, większość z nas poddała się w ciągu swego żywota chociaż kilkakrotnie – czy z przyczyn uzdrowiskowych czy też własnego widzimisie.
Nie wszyscy jednak doświadczyli na własnej skórze masażu nieco orientalnego. Pierwszy, cieszy się w naszym kraju coraz większą sławą, wywodzi się z kultury wschodniej i nosi nazwę akupunktury. Drugi z kolei praktykowany był już kilka tysięcy lat temu przez Majów i nosi nazwę zabiegu rozgrzanymi kamieniami.
Oba masaże dostępne są w naszym kraju, ale do tanich nie należą. Średniej klasy gabinet masażu za zabieg akupunktury chce sobie 50-150 złotych zależne od tego czemu masaż ma służyć (a to z kolei połączone jest z liczbą igieł na naszym organizmie). Akupunktura bazuje na wiedzy, że całe ciało ludzkie jest ze sobą związane dzięki punktom nie zawsze sąsiadującym ze sobą. Poprzez odpowiednie dotykanie tych punktów fragmenty organizmu, na których ból się użalamy mijają. Dla przykładu kiedy doskwiera nam noga, masażysta całkiem poważnie jest w stanie zacząć przyczepiać nam igły na głowie.
Masaż gorącymi kamieniami to z kolei zabieg o wiele bardziej pospolity. Dowiedziono, iż korzystnie oddziałuje tak na naszą skórę, jak i mięśnie a także układ nerwowy. Masaż ten nie ma sprecyzowanego celu, jak akupunktura, która odpowiada za skracanie cierpienia. Kamienie to bardziej sposób odprężenia, raj dla naszych zakwaszonych mięśni i umysłu. Jest swego rodzaju zróżnicowaniem dla osób korzystających do tej pory tylko z tradycyjnej odmiany masażu. Jego koszt średnim gabinecie masażu to koszt 200 złotych. Jeżeli ktoś chce natomiast samemu się w ten sposób obsługiwać, zakupienie obowiązkowego wyposażenia to koszt w granicach 500-700 złotych, co zwraca się już po kilku zabiegach.
Please leave a Comment